Miesięczne archiwum: Listopad 2015

Świt skrzyżowała

„Tak, wiesz, kobieta, która pracuje w kawiarni w dół drogi.”

„Więc … jesteś jak, co, idzie na randkę?” Jej Aqua-kolorowe oczy zwęziły, czyniąc go skręcać.

„Nie, nie. Tylko pije.” Z seksem na boku.

Świt skrzyżowała ramiona. „O.” odparła, a jej głos płaskim.

„Nie lubisz jej?” Nerwowo kciukiem jego kluczyki do samochodu.

 

asian-1238553_1280

„Ona jest uprzejmy, ale ona nie jest bardzo ładna. Jej piskliwy głos działa mi na nerwy, też.”

„Świt.”

„Co? Mówię to, że można zrobić lepiej.” Złapał roamingu z jego czesanej, piaszczystej blond włosy na jego gładko ogoloną twarz i na guziki koszuli oczy.

Wybrał wyposażoną granatowe koszulki, miażdżone sex rozmowy rękawy do swoich brązowych przedramionach i lewej górnej dwa przyciski cofnąć. Gdy przyszło do spodni, nie mógł się zdecydować między szorty lub spodnie więc osiadł na parę ciemnych dżinsach. Byli przytulny ale były jedynymi, które nie zostały pokryte brudem i roślin nawóz.

„No, nie wiem o tym, ale hej, muszę iść.”

„O której będziesz w domu?” Ona pried, za nim do drzwi.

„Och, ja, hm, ja będę całą noc …”

Był to doskonały plan

Była ładna, z rodzaju, mokka kolorze oczu, cute zadartym nosem i kręcone brązowe włosy, że nie mógł się oswoić. Miała cerę oliwek i bardzo zmysłowe.

Wiedział, że ma w nim zakochana. Zawsze nosił nieśmiały uśmiech na ustach i policzkach będzie się różowe gdy mówili. Połowę czasu jego kawa była „w domu”. Tak więc nie był zaskoczony, gdy zgodziła się wyjść na drinka po nocy.

Był to doskonały plan. Paula będzie magiczne lekarstwo na ciemności, który czaił się w jego umyśle. Mogła dbać o jego potrzeby.

Świt nie byłby zadowolony z nim spotykać ponownie. Nie chciała kogoś nowego do podjęcia miejsce matki. Nikt nigdy nie będzie, ale to było konieczne.

 

Następnego dnia, czas szybko zleciał i dziesięć minut przed musiał opuścić pracował nawet odwagi powiedzieć świcie.

„Hej. Idę na drinka wieczorem, księżniczkę”. Jego ton był nonszalancki, ale niepewnie uczucie w dołku było prawdziwe.

„Och, z Gregiem? To taki zły wpływ”, zażartowała, wchodząc do salonu i wiążąc włosy w koński ogon.

„Nie … Wychodzę z Paulą.” On wzrosło mu drogę do drzwi.

„Paula?” Słodki uśmiech, który zniknął wygięte usta, a ona opuściła ręce, pozwalając jej upadek włosy na plecy.